Skip to content

Miesiąc: wrzesień 2018

Vangmar po polsku

Z dniem dzisiejszym Vangmar jest na prawdę PL! Wszystkie tutorial’e, które dotychczas zostały opublikowane po angielsku, znajdziecie teraz również w polskiej wersję językowej. Zachęcam do lektury.

Złe Drzewa

Witajcie ponownie! Pora na główną część pracy twórczej związanej z Ciemnymi Lasami Gajen – pora na Złe Drzewa. Mam ich tutaj koło siebie całkiem sporo. I każde z nich ma swoją naturę, indywidualny kształt oraz wnętrze.

Ale do rzeczy! Będziecie potrzebować kilku ładnych kawałków styroduru. Ponieważ chcemy zrobić drzewa o podstawie 2×2 cala, będziemy potrzebować panki właśnie mniej-więcej grubości 2 cali.

Potnijcie piankę w prostopadłościany 2 – 9 cali, zależnie od tego, jak wysokie chcecie uzyskać drzewa.

Teraz zrobimy mały skok. Spróbuje kiedyś pokazać więcej szczegółów na jakimś wideo. Generalnie musicie przyciąć piankę w kształt pniaka. Tak więc wpierw wyciąć cylinder, pamiętając, że będziemy chcieli wyciąć środek tego cylindra, by umieścić w nim lampkę LED, więc musi być dosyć szeroki. Za to nie musi być specjalnie równy, jeśli chodzi o jego powierzchnię. Następnie używając jakiegoś rodzaju dłuta musicie nanieść fakturę kory. Kora powinna być dosyć sękata, więc nie martwicie. To nie może pójść źle.

A tutaj jak to wygląda od tyłu…

Dodałem kilka białych patyków przy pomocy kleju na gorąco, by podkreślić wiek tych drzew. Nie próbujcie utrzymać jakieś jednego wzorca twarzy, czy innych detali. Mam jedne, które wyglądają na rogate, inne mając zupełnie inny kształt. I fajnie, dobrze jak się różnią.

Jaką twarz wyciąć? Szczerze, nie mam pojęcia.

To co robiłem, było dosyć spontaniczne. To była szybka decyzja, że ten akurat kawałek będzie wyglądał, jak jakiś pomarszczony myśliciel. Tak naprawdę to podążałem za śladami po nieuważnych ruchach dłutem, starając się im nadać jakiś humanoidalny kształt.

Pamiętajcie, że możecie potrzebować kilka zwykłych pni. Może z jakimś dziuplami czy hubami na szczycie. Tak więc wytnijcie je też.

Na końcu powinniście mieć całkiem sporo tego typu rzeźb.

W tym momencie powinniście spróbować umieścić diodę LED wewnątrz wybranych pniaków, które będą nieco bardziej zaczarowane. Jedna ważna rzecz – nie klejcie od razu lampek do drzewa! Najpierw pomalujcie wnętrze pniaka podkładem.

Mocno was nakłaniam do użycia umbry palonej jako podkładu. Wygląda całkiem nieźle, nawet bez dodatkowych warstw na sucho.

Musicie poczekać, aż podkład wyschnie. Dopiero jak będą całkowicie suche, techniką na sucho nanieście inną wersję brązu.

Pamiętajcie też wcisnąć nieco farby w dziury w drzewie. Będzie to później super wyglądało – bardziej realistycznie.

I ogólnie macie to! Bawcie się dobrze!

Ognisko

W ciemnych lasach Gajen są miejsca, gdzie ożywają cienie. W nocy dziwne rzeczy przemieszczają się między drzewami, a ty modlisz się, by blask ogniska trwał jak najdłużej, by nie poddać się ciemności. By nie spotkać oczu koszmarów.

Zbudujmy bezpieczne miejsce dla naszych bohaterów! Rozpalmy ognisko!

Zaczynamy od rozbrojenia lampek LED, które z łatwością znajdziecie w sklepach. Po pierwsze musicie usunąć pokrywkę takiej lampki. Jeśli będziecie mieli szczęście, okaże się to całkiem łatwe. Chiński plastik łatwo się poddaje. Potem przyjdzie pora na piankę i klej.

Potrzebujecie pewną liczbę małych polistyrenowych bloków. Będą one kamieniami okalającymi ogień. Spróbujcie przykleić je klejem na gorąc, pozostawiając nieco przestrzeni wokół diody.

Podczas pracy nad kamieniami, prawdopodobnie powstanie nieco ścinek rozrzuconych tu i tam, nie wyrzucajcie ich! Weźcie klej na gorąco i połóżcie warstwę wokół diody, a następnie ułóżcie ścinki na niej. Będą one stanowić warstwę popiołu oraz węgli.

Teraz możecie pobawić się jakiś małym kawałkiem drewna / patykiem. Potnijcie go na małe kawałki i przyklejcie ponad warstwą popiołu wokół centralnej części ogniska.

Pora na malowanie!

Postanowiłem pomalować wszystko (poza diodą oczywiście) na czarno. Możecie też spróbować umbry palonej jako bazy na patykach, ale w gruncie rzeczy możecie położyć ją również jako warstwę na czarny podkład. Nie ma problemu.

Teraz zróbcie kawę, przejdźcie się na spacer, znajdźcie jakiś opcjonalny quest w lokalnym barze.

Kiedy wasz podkład wyschnie, zajmiemy się malowaniem na sucho. W przypadku kamieni użyłem dwóch warstw szarości: najpierw ciemniejszej a później jaśniejszej wersji. Tak naprawdę druga warstwa była praktycznie biała. W przypadku drew / patyków użyłem umbry palonej, również z odrobiną białej farby.

Bardzo istotną sprawą jest nadanie ciepłego żółtego blasku ognisku. Zdecydowanie powinniście tego spróbować. Tak więc kiedy wasze kamienie i nadpalone deski wyglądają już całkiem nieźle, weźcie odrobinę żółtego koloru i zaaplikujcie go, stosując dry brush’ing. Zróbcie to także na diodzie LED, na centralnej części patyków, a nawet na kamieniach od ich strony wystawionej na działanie ognia.

Powinniście uzyskać coś takiego…

Zadowoleni? Mam nadzieję, że tak! A wasi gracze będą się cieszyć blaskiem ognia w Ciemnych Lasach Gajen!

Ciemne Lasy Gajen

Cukierek albo psikus?

Zdecydowanie preferuję psikusy. Przez następne kilka dni chce podzielić się z wami moją małą przygodą zatytułowaną Ciemne Lasy Gajen. Witajcie więc w przeklętych lasach, gdzie wszystko, co zobaczycie, może okazać się waszym najgorszym wrogiem.

Chciałbym zacząć od tutoriala poświęconego leśnemu obozowisku, a w szczególności ognisku. Mam tutaj także nieco bagiennego terenu z tajemniczym starożytnym menhirem, którego wnętrze skrywa tajemniczą moc.

Po wiekach uszkodzenia magicznego kręgu spowodowały, iż pradawna istota snów więziona jego mocą, przebudziła się, sprowadzając do tych starych lasów koszmary Raktahalmu.

Tak podróżnicy, waszym wrogiem będzie ten starożytny kamień ukryty głęboko w przeklętych lasach. Strzeżcie się! I bądźcie dzielni! Starcie się zbliża!

     

 

 

Dodając wagi

Dzisiaj coś szybkiego, mały trick dotyczący dodawania wagi piankowym elementem, który przetestowałem.

Znacie ten problem, przy niewielkim wysiłku można bardzo łatwo zdmuchnąć elementy wykonane ze styroduru ze stołu, zwłaszcza te wszystkie małe rzeczy, które z niego wykonaliście. Lepiej więc dodać im wagi. Jak?

Spróbowałem czegoś bardzo prostego z użyciem groszówek. Z łatwością możecie znaleźć inne tutoriale w sieci, całkiem niezły jest na kanale Runhammer. Sprawa jest mega prosta. Zwyczajnie wycinacie dziurę w dolnej części waszej rzeźby z pianki.

Następnie wpychacie monetę do wnętrza wyciętego otworu, wspomagając się odrobiną kleju na gorąco. Użyjcie więcej kleju, jeśli zauważycie, że moneta nie trzyma się tak, jak powinna. Czyszczenie z kleju jest łatwiejsze niż zaczynanie wszystkiego od nowa, jeśli moneta odpadnie.

I oto macie! Szybki, prost sposób, który naprawdę działa.

Teraz możecie pomalować swoje piankowe elementy… i do stołu!

 

Strzaskane schody

Będąc pod wielkim wrażeniem pomysłu zaprezentowanego przez Ruhammer Games, który możecie zobaczyć tutaj, stworzyłem własną wersję schodów prowadzących głęboko w Podmrok. Zobaczcie, jak zbudować Strzaskane Schody!

Przy tym małym projekcie użyłem mojej nowej żelaznej kostki, którą udało mi się zdobyć w Krakowie. Stworzona w Kuźni Chaosu przez… nieważne, zobaczycie sami.

Po pierwsze musimy wyciąć eleganckie strome schody. Długi nóż do papieru będzie tutaj idealny.

Na końcu powinniście uzyskać coś podobnego do tego, co możecie zobaczyć poniżej.

Wytnijcie kilka dodatkowych pęknięć tu i tam. Dzięki temu te przedwieczne schody będą wyglądać naprawdę staro.

A tutaj możecie zobaczyć moją nową magiczną żelazną kość w akcji. Kilka uderzeń w piankę tym ciężkim żelastwem dodaj kamieniom szram, jakby były nadgryzione zębem czasu.

Elegancko. Teraz pora na czarny podkład. Musiałem położyć go dwukrotnie, gdyż po pierwszym przebiegu zostało sporo niedoróbek; mam nadzieję, że wam pójdzie lepiej. Bruzdy po uderzeniach kością ukarzą się lepiej za chwilę.

Następną rzeczą do zrobienia jest nałożenie dwóch warstw szarej farby. Wpierw ciemno-szarej później dosyć jasnej nadającej nieco połysku.

Wygląda nieźle prawda?

Dodajmy jeszcze nieco białego koloru na sucho. Ta odrobina światła doda nieco dramatyzmu i kontrastu z czernią podstawy naszych schodów.

Teraz potrzebujemy tylko przełamać szarości odrobiną przegniłej zielni. Będzie to swego rodzaju flora Podmorku. Potrzebujemy tylko odrobinę.

Ten niewielki most pośrodku postanowiłem, że będzie swego rodzaju zachętom dla graczy na początku. Nim jednak uda im się do niego dotrzeć potężny głaz z ukrytego w ciemności sufitu strzaska go na dobre. Z wrogami na plecach i dziurą przed sobą gracze pewnie poczują się nieco spięci. Ale, hej, przecież o to chodzi, prawda?

Wszystko wygląda całkiem nieźle, kiedy rzucicie na konstrukcję nieco światła. Ostatnim krokiem będzie rozegranie wciągającej przygody na czarnym tle, które stworzyliśmy nieco wcześniej. Czarne tło zbuduje niezwykłe poczucie zagrożenia, poczucie ryzyka upadku w bezdenną nicość.

Strzaskane Schody (druga edycja)!

Wyłaź z krzaków!

Jeśli w jakimś zdumiewającym zbiegu okoliczności graczom uda się zbiec z niekończących się lochów na powierzchnię, bądźcie przygotowani!

Jeśli chcecie pokazać im nieźle wyglądający krajobraz, możecie na niego wstawić drzewa i krzewy. Takie jak te:

Możecie zrobić je, używając patyków znalezionych w ogrodzie. W zasadzie takie patyki mogły być gryzione przez wściekłe bobry, ale hej, kto by się przejmował, to może dodać nieco surrealizmu grze.

Ja znalazłem ładną wiązkę patyków w lokalnym sklepie IKEA. Wygląda nieźle prawda?

One właśnie były moją inspiracją. Wziąłem kilka małych kawałków styroduru i pokroiłem je mniej więcej na kwadraty 1×1 i 2×2 cala. Następnie wprawiłem po kilka gałązek w każdy z nich. Każdą gałązkę okrasiłem odrobiną kleju na gorąco.

Następny krokiem był podkład. W przypadku pianki użyłem czystej czarnej farby akrylowej, zaś w wypadku patyków umbry palonej.

Musicie poczekać, aż podkład porządnie wyschnie, by móc położyć drugą warstwę, tym razem już na sucho. Ja użyłem mieszanki 1:1 umbry palonej i białej farby, by dodać refleksów na pniakach.

W kolejnym kroku przyszła pora na porosty. Możecie połączyć kilka odcieni zielonego. Kiedy elementy krzaków będą gotowe, po prostu przyklejcie prosty na gorąco do gałęzi. Użyjcie ich dużo!

No i oto są! Krzaki i drzewa gotowe, by umieścić je na planszy!

Dwustronne plansze

Rozglądacie się za nieźle wyglądającą planszą pod wasze tereny do gier? Weźcie tablicę korkową i zamieńcie ją w dwa wspaniałe pola bitwy. Chodźmy do lasu. Znajdźmy jaskinie, a następnie zejdźmy głęboko w Podmrok!

Wpierw zerknijcie sami, jak ta czarna plansza nadaje głębi. Lęku przed upadkiem w ciemność.

Ta ciemność wokół skupia uwagę, czyni cię silniejszym jako Mistrza Podziemi!

Pomysł czarnej planszy, która daje to niezwykłe poczucie pustki, bezmiaru otaczającego bohaterów, poznałem dzięki Drunkens & Dragons – w tym miejscu ślę ciepłe pozdrowienia dla Hanka, jesteś najlepszy!

To, co chcemy tutaj osiągnąć, jest rozszerzeniem właśnie jego pomysłu. Szukamy drogi, by mieć kolekcję terenów, przypominając nieco skrzynkę z winylami. Co może się okazać niezwykle pomoce, zwłaszcza gdy nie macie zbyt wiele przestrzeni w waszych domach ;–)

Po pierwsze będziemy potrzebować dwustronnej tablicy korkowej. Udajcie się do pobliskiego sklepu papierniczego, czy innego hipermarketu. Z pewnością znajdziecie je w całkiem niezłych cenach.

I właśnie, one są dwustronne prawda?!

Na początku malujemy jedną stronę na głęboki czarny kolor. Bądźcie ostrożni, korek, który jest tutaj podstawowym materiałem, musi być pomalowanym grubszą warstwą farby, by ukryć spękania.

Poczekajcie, aż wszystko przeschnie. Będziecie mieć coś takiego:

Plansza doskonała dla ciemny miejsc, jaskini, tuneli i temu podobnych.

Dobra, teraz obróćcie tablicę na drugą stronę.

Moja ma jakieś 60 na 30 cali. Jest dosyć spora, możecie wybrać mniejsze dla waszej kolekcji terenów. To zależy od was. Tak czy inaczej, druga strona tej tablicy posłuży jako trawiasta równina, na której postawimy jakiś druidyczny kamienny krąg. A pośrodku wstawimy jakiś uroczy miecz w kamieniu. Jak Excalibur z Legend o Królu Arturze. Z tym że ten miecz będzie okropny. Jak bardzo? Pewnego dnia zobaczycie.

Do rzeczy. Bierzemy ostry nóż i nanosimy siatkę. Bardzo delikatnie. Nie chcemy stworzyć dziur w korkowej powierzchni. Po prostu nanosimy delikatne linie, które pomogą nam określać położenie i dystans bohaterów podczas gry.

Teraz pora na podkład. Tym razem wykonamy go za pomocą ciemnozielonej farby. To ona przykryje naturalne spękanie korkowej powierzchni.

No tak, ten ciemnozielony wszędzie jest dosyć nudny, prawda?

Dobra, więc użyjmy gąbki (sponge painting), by dodać trochę eleganckiej trawiastej faktury. Po prostu pomieszajcie zieloną i białą farbę. Możecie też dodać nieco żółtej ochry. Nieco, to znaczy naprawdę mało, kroplę… coś w tym stylu.

Następnie znów musimy nieco poczekać, aż wszystko wyschnie.

Na końcu pozostaje nam już tylko zająć się ramą tablicy. Ja po prostu pomalowałem ją jedną warstwą umbry palonej. No i gotowe. Oto efekt moi przyjaciele!

 

Jak ciąć styrodur

Znajdź kwadratowy kawałek czegoś. Ja mam tutaj podstawkę z moich figurek Games Workshop’u. I zaczynamy!

Jednocalowa podstawka pod figurki może być bardzo pomocna w kontekście wycinania eleganckich kawałków polistyrenowej pianki. Możecie oczywiście użyć linijki, jednakże w wypadku pianki większej niż podręczna linijka, lub w przypadku jak zgubiliście linijkę w waszym artystycznym bałaganie, możecie zrobić coś, co ja robię dosyć często, a czego fotografie znajdziecie poniżej.

Podstawka może pomóc w budowaniu dużych struktur. Ogromny kawałek podziemi to coś, co zdecydowanie powinniście mieć. Podczas gry na takim kawału dobrze byłoby mieć zaznaczoną siatkę calową, która pomoże w organizacji ewentualnego starcia. Ponieważ prawdopodobnie macie do dyspozycji dosyć gruby kawałek pianki, przeniesienie siatki calowej z maty do cięcia może okazać się dosyć karkołomne. Ja wziąłem kawałek deski i dwie podstawki z figurek. Podstawki wykorzystałem jako dwa punkty, dzięki którym mogłem poprowadzić linię nacięcia z użyciem deski. Delikatne przejechanie nożem po styrodurze zrobiło swoje. W ten sposób linia po linii jesteście w stanie stosunkowo łatwo nanieść siatkę na wasze pole bitwy.

Miłej zabawy!

Drewniane podłogi

Wybił czas na drewnianą podłogę dla naszych mostów i tawern w D&D.

I zrobimy ją dwustronną.

Przygotowania

Po pierwsze będziemy potrzebowali arkusza pianki polistyrenu. Mam tutaj taką o grubości około 20mm. Na każdy kawałek podłogi będziemy potrzebowali dwóch takich samych kawałków pianki. Mam tutaj sześć kawałków 8×2 cala.

Na trzech z nich naniosłem fakturę podniszczonej płyty chodnikowej, używając ostrego noża. Można też zauważyć pewne załamania, które mają podkreślić, jak stare są te kawałki chodnika. Używając papieru ściernego, dodałem także kolejnego poziomu „destrukcji„ (dzięki temu części będą wyglądać lepiej na końcu).

Następnym krokiem jest pomalowanie kawałków drogi czarnym podkładem z obu stron. Powinniście w efekcie otrzymać coś podobnego jak tutaj.

Poczekajcie, aż podkład całkowicie wyschnie. Później pomalujcie płyty chodnikowe na sucho, najpierw ciemno-szarym kolorem and następnie jasno-szarym. Otrzymacie coś takiego…

Pora na ciężką pracę!

Teraz trzeba pociąć drugą część styroduru (pozostałe trzy prostokąty 8×2) na deski. Wpierw możecie pokroić cały prostokąt na kwadraty 1×1 cala. Następnie każdą z tych części należy przekroić na 3 w miarę równe deski. To pozwoli stworzyć mozaikę. Ten kształt pozwoli waszym graczom (i wam jako Mistrzom Gry) z łatwością wskazać pozycję bohaterów podczas bitwy.

Kolejnym krokiem będzie pomalowanie desek umbrom paloną (Burned Umber). Nie używamy tym razem czarnego podkładu. Jasny kolor pianki będzie naszym kolorem podkładu.

 

Łączymy wszystko razem

Powinniście skończyć z masą tych małych ładnych deseczek i 3 kawałkami kamiennej podłogi. Teraz pora połączyć te części razem używając kleju na gorąco.

Bierzecie 3 deski i kleicie je na czarną stronę prostokąta z kamienną posadzką. Miejcie oko na rozmiary! 3 deski powinny dokładnie wypełnić kwadrat 1×1 cala i nie więcej. Pamiętajcie również, aby układając deski budować z nich mozaikę. Więc 3 deski idą równolegle, następne 3 powinny iść prostopadle.

Powinniście uzyskać wzór jak poniżej.

Czas zagrać w tawernie!