Będąc pod wielkim wrażeniem pomysłu zaprezentowanego przez Ruhammer Games, który możecie zobaczyć tutaj, stworzyłem własną wersję schodów prowadzących głęboko w Podmrok. Zobaczcie, jak zbudować Strzaskane Schody!
Przy tym małym projekcie użyłem mojej nowej żelaznej kostki, którą udało mi się zdobyć w Krakowie. Stworzona w Kuźni Chaosu przez… nieważne, zobaczycie sami.
Po pierwsze musimy wyciąć eleganckie strome schody. Długi nóż do papieru będzie tutaj idealny.
Na końcu powinniście uzyskać coś podobnego do tego, co możecie zobaczyć poniżej.
Wytnijcie kilka dodatkowych pęknięć tu i tam. Dzięki temu te przedwieczne schody będą wyglądać naprawdę staro.

A tutaj możecie zobaczyć moją nową magiczną żelazną kość w akcji. Kilka uderzeń w piankę tym ciężkim żelastwem dodaj kamieniom szram, jakby były nadgryzione zębem czasu.

Elegancko. Teraz pora na czarny podkład. Musiałem położyć go dwukrotnie, gdyż po pierwszym przebiegu zostało sporo niedoróbek; mam nadzieję, że wam pójdzie lepiej. Bruzdy po uderzeniach kością ukarzą się lepiej za chwilę.
Następną rzeczą do zrobienia jest nałożenie dwóch warstw szarej farby. Wpierw ciemno-szarej później dosyć jasnej nadającej nieco połysku.
Wygląda nieźle prawda?
Dodajmy jeszcze nieco białego koloru na sucho. Ta odrobina światła doda nieco dramatyzmu i kontrastu z czernią podstawy naszych schodów.
Teraz potrzebujemy tylko przełamać szarości odrobiną przegniłej zielni. Będzie to swego rodzaju flora Podmorku. Potrzebujemy tylko odrobinę.
Ten niewielki most pośrodku postanowiłem, że będzie swego rodzaju zachętom dla graczy na początku. Nim jednak uda im się do niego dotrzeć potężny głaz z ukrytego w ciemności sufitu strzaska go na dobre. Z wrogami na plecach i dziurą przed sobą gracze pewnie poczują się nieco spięci. Ale, hej, przecież o to chodzi, prawda?
Wszystko wygląda całkiem nieźle, kiedy rzucicie na konstrukcję nieco światła. Ostatnim krokiem będzie rozegranie wciągającej przygody na czarnym tle, które stworzyliśmy nieco wcześniej. Czarne tło zbuduje niezwykłe poczucie zagrożenia, poczucie ryzyka upadku w bezdenną nicość.
Strzaskane Schody (druga edycja)!










