Skip to content

Tag: miniatury

Złe Drzewa

Witajcie ponownie! Pora na główną część pracy twórczej związanej z Ciemnymi Lasami Gajen – pora na Złe Drzewa. Mam ich tutaj koło siebie całkiem sporo. I każde z nich ma swoją naturę, indywidualny kształt oraz wnętrze.

Ale do rzeczy! Będziecie potrzebować kilku ładnych kawałków styroduru. Ponieważ chcemy zrobić drzewa o podstawie 2×2 cala, będziemy potrzebować panki właśnie mniej-więcej grubości 2 cali.

Potnijcie piankę w prostopadłościany 2 – 9 cali, zależnie od tego, jak wysokie chcecie uzyskać drzewa.

Teraz zrobimy mały skok. Spróbuje kiedyś pokazać więcej szczegółów na jakimś wideo. Generalnie musicie przyciąć piankę w kształt pniaka. Tak więc wpierw wyciąć cylinder, pamiętając, że będziemy chcieli wyciąć środek tego cylindra, by umieścić w nim lampkę LED, więc musi być dosyć szeroki. Za to nie musi być specjalnie równy, jeśli chodzi o jego powierzchnię. Następnie używając jakiegoś rodzaju dłuta musicie nanieść fakturę kory. Kora powinna być dosyć sękata, więc nie martwicie. To nie może pójść źle.

A tutaj jak to wygląda od tyłu…

Dodałem kilka białych patyków przy pomocy kleju na gorąco, by podkreślić wiek tych drzew. Nie próbujcie utrzymać jakieś jednego wzorca twarzy, czy innych detali. Mam jedne, które wyglądają na rogate, inne mając zupełnie inny kształt. I fajnie, dobrze jak się różnią.

Jaką twarz wyciąć? Szczerze, nie mam pojęcia.

To co robiłem, było dosyć spontaniczne. To była szybka decyzja, że ten akurat kawałek będzie wyglądał, jak jakiś pomarszczony myśliciel. Tak naprawdę to podążałem za śladami po nieuważnych ruchach dłutem, starając się im nadać jakiś humanoidalny kształt.

Pamiętajcie, że możecie potrzebować kilka zwykłych pni. Może z jakimś dziuplami czy hubami na szczycie. Tak więc wytnijcie je też.

Na końcu powinniście mieć całkiem sporo tego typu rzeźb.

W tym momencie powinniście spróbować umieścić diodę LED wewnątrz wybranych pniaków, które będą nieco bardziej zaczarowane. Jedna ważna rzecz – nie klejcie od razu lampek do drzewa! Najpierw pomalujcie wnętrze pniaka podkładem.

Mocno was nakłaniam do użycia umbry palonej jako podkładu. Wygląda całkiem nieźle, nawet bez dodatkowych warstw na sucho.

Musicie poczekać, aż podkład wyschnie. Dopiero jak będą całkowicie suche, techniką na sucho nanieście inną wersję brązu.

Pamiętajcie też wcisnąć nieco farby w dziury w drzewie. Będzie to później super wyglądało – bardziej realistycznie.

I ogólnie macie to! Bawcie się dobrze!

Ciemne Lasy Gajen

Cukierek albo psikus?

Zdecydowanie preferuję psikusy. Przez następne kilka dni chce podzielić się z wami moją małą przygodą zatytułowaną Ciemne Lasy Gajen. Witajcie więc w przeklętych lasach, gdzie wszystko, co zobaczycie, może okazać się waszym najgorszym wrogiem.

Chciałbym zacząć od tutoriala poświęconego leśnemu obozowisku, a w szczególności ognisku. Mam tutaj także nieco bagiennego terenu z tajemniczym starożytnym menhirem, którego wnętrze skrywa tajemniczą moc.

Po wiekach uszkodzenia magicznego kręgu spowodowały, iż pradawna istota snów więziona jego mocą, przebudziła się, sprowadzając do tych starych lasów koszmary Raktahalmu.

Tak podróżnicy, waszym wrogiem będzie ten starożytny kamień ukryty głęboko w przeklętych lasach. Strzeżcie się! I bądźcie dzielni! Starcie się zbliża!

     

 

 

Strzaskane schody

Będąc pod wielkim wrażeniem pomysłu zaprezentowanego przez Ruhammer Games, który możecie zobaczyć tutaj, stworzyłem własną wersję schodów prowadzących głęboko w Podmrok. Zobaczcie, jak zbudować Strzaskane Schody!

Przy tym małym projekcie użyłem mojej nowej żelaznej kostki, którą udało mi się zdobyć w Krakowie. Stworzona w Kuźni Chaosu przez… nieważne, zobaczycie sami.

Po pierwsze musimy wyciąć eleganckie strome schody. Długi nóż do papieru będzie tutaj idealny.

Na końcu powinniście uzyskać coś podobnego do tego, co możecie zobaczyć poniżej.

Wytnijcie kilka dodatkowych pęknięć tu i tam. Dzięki temu te przedwieczne schody będą wyglądać naprawdę staro.

A tutaj możecie zobaczyć moją nową magiczną żelazną kość w akcji. Kilka uderzeń w piankę tym ciężkim żelastwem dodaj kamieniom szram, jakby były nadgryzione zębem czasu.

Elegancko. Teraz pora na czarny podkład. Musiałem położyć go dwukrotnie, gdyż po pierwszym przebiegu zostało sporo niedoróbek; mam nadzieję, że wam pójdzie lepiej. Bruzdy po uderzeniach kością ukarzą się lepiej za chwilę.

Następną rzeczą do zrobienia jest nałożenie dwóch warstw szarej farby. Wpierw ciemno-szarej później dosyć jasnej nadającej nieco połysku.

Wygląda nieźle prawda?

Dodajmy jeszcze nieco białego koloru na sucho. Ta odrobina światła doda nieco dramatyzmu i kontrastu z czernią podstawy naszych schodów.

Teraz potrzebujemy tylko przełamać szarości odrobiną przegniłej zielni. Będzie to swego rodzaju flora Podmorku. Potrzebujemy tylko odrobinę.

Ten niewielki most pośrodku postanowiłem, że będzie swego rodzaju zachętom dla graczy na początku. Nim jednak uda im się do niego dotrzeć potężny głaz z ukrytego w ciemności sufitu strzaska go na dobre. Z wrogami na plecach i dziurą przed sobą gracze pewnie poczują się nieco spięci. Ale, hej, przecież o to chodzi, prawda?

Wszystko wygląda całkiem nieźle, kiedy rzucicie na konstrukcję nieco światła. Ostatnim krokiem będzie rozegranie wciągającej przygody na czarnym tle, które stworzyliśmy nieco wcześniej. Czarne tło zbuduje niezwykłe poczucie zagrożenia, poczucie ryzyka upadku w bezdenną nicość.

Strzaskane Schody (druga edycja)!

Wyłaź z krzaków!

Jeśli w jakimś zdumiewającym zbiegu okoliczności graczom uda się zbiec z niekończących się lochów na powierzchnię, bądźcie przygotowani!

Jeśli chcecie pokazać im nieźle wyglądający krajobraz, możecie na niego wstawić drzewa i krzewy. Takie jak te:

Możecie zrobić je, używając patyków znalezionych w ogrodzie. W zasadzie takie patyki mogły być gryzione przez wściekłe bobry, ale hej, kto by się przejmował, to może dodać nieco surrealizmu grze.

Ja znalazłem ładną wiązkę patyków w lokalnym sklepie IKEA. Wygląda nieźle prawda?

One właśnie były moją inspiracją. Wziąłem kilka małych kawałków styroduru i pokroiłem je mniej więcej na kwadraty 1×1 i 2×2 cala. Następnie wprawiłem po kilka gałązek w każdy z nich. Każdą gałązkę okrasiłem odrobiną kleju na gorąco.

Następny krokiem był podkład. W przypadku pianki użyłem czystej czarnej farby akrylowej, zaś w wypadku patyków umbry palonej.

Musicie poczekać, aż podkład porządnie wyschnie, by móc położyć drugą warstwę, tym razem już na sucho. Ja użyłem mieszanki 1:1 umbry palonej i białej farby, by dodać refleksów na pniakach.

W kolejnym kroku przyszła pora na porosty. Możecie połączyć kilka odcieni zielonego. Kiedy elementy krzaków będą gotowe, po prostu przyklejcie prosty na gorąco do gałęzi. Użyjcie ich dużo!

No i oto są! Krzaki i drzewa gotowe, by umieścić je na planszy!